Offline
"...czołowo zderzył się..."![]()
Aż przypomniał mi się ten filmik
http://www.youtube.com/watch?v=T-QrkY0cdZQ

Offline
http://www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/ … listy.html
http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/articl … /918847025
http://www.tygodniknowy.pl/aktualnosci/ … 0690.dhtml
("Motocyklista zmarł w Bydgoszczy.")
http://motoryzacja.interia.pl/news/moto … -i,1311849
Offline
Przeraża mnie to, że co kilka dni pojawiają się 3/4 linki do info o wypadkach.... Ten sezon jest jakiś masakryczny...
Choć fakt, że jest moda na motocykle, masa "świeżych" jeździ, często młodych i głupich siadających na litry. Nie bójmy się tego powiedzieć - taka prawda... ![]()

Offline
Proste wnioski wystarczy wejść na jakiekolwiek forum i poczytać wiele tematów brzmi: czy R1 nada się na pierwsze moto? Z reguły odpowiedzi kształtują się 50/50 i wiele jest treści: jasne jak będziesz z głową latał to się nada - przynajmniej Ci się szybko nie znudzi. Wogóle ludzie świeżo po kursie na pierdzidełku o pojemności 125/150/max250 zastanawiają się czy to nie obciach brać sportową 600tkę na początek - nie mówiąc o mniejszej maszynie...Jedna rada TROCHĘ POKORY i surowej oceny własnych możliwości. Sądzę , że niebawem zaczną stopniować prawko o ile nie wymyślą czegoś głupszego (stopniowanie rozsądne byłoby dobrym pomysłem). A co do przyczyn wypadków więcej motocykli, ta sama liczba dziadowskich dróg i użytkowników z czasów kiedy motocykl widywano raz na tydzień plus mnóstwo świeżych motocyklistów , do tego trochę przypadku czasem = więcej wypadków. Uważajcie na siebie czasem warto odpuścić manetkę.
Offline
Jeśli obciachem jest branie 600 na początek to czym jest kupno 125? Aż boję się określenia
Ale jak chcecie śmiejcie się ze mnie do woli ![]()
![]()
A stopniowanie prawka to głupi pomysł, przynajmniej ten jaki proponują, jedynie po to aby wyciągnąć z ludzi pieniądze, jak zresztą większość "udogodnień" w naszej kochanej Ojczyźnie. Ktoś sobie zrobi najmniejsze i będzie i tak na R1 bez odpowiedniego prawka śmigał, albo i w ogóle bez i na to nie ma chyba lekarstwa.
Offline
Albo w ogóle nie zrobi i będzie latał bez. Stopniowanie nic nie da - ewentualnie da im więcej kasy, tak jak Snajper napisał. Jak dla mnie nawet jeździć 50 to nie jest obciach....każdy jeździ tym na co go stać, a przede wszystkim tym czym chce. Dla mnie lepszym motocyklistą będzie 40latek na 50ccm, niż 17latek na litrze.....
Motocykl można zmienić. Życia nie.
Ostatnio edytowany przez olecki (2009-05-26 15:42:21)

Offline
http://www.rc.fm/polityczne/ranny-motocyklista.html
idiota w puszce
Offline
Offline
olecki napisał:
Dla mnie lepszym motocyklistą będzie 40latek na 50ccm
Zgadzam się, ale 60 czy 70 latek jest już pewnym zagrożeniem na drodze. Zresztą nie tylko na 50 ale 125 itp. Nie chodzi mi tutaj o starszego pana na WSK czy Simsonie, bo tacy choć mają swój wiek to znają maszynę i jeżdżą od lat, ale są tacy którzy "nadążają za modą". Spotkałem kiedyś w Łańcucie starszą parę na Romecie K125 a starszych babć i dziadków na skuterach widzę wielu. Kwestia podobna do starań aby prawko nie było dożywotnie. Starsi ludzie na motocyklach też powodują zagrożenie, jazda na moto wymaga większej koncentracji i kondycji...
Offline

Offline
snajper-psg1 napisał:
...ale 60 czy 70 latek jest już pewnym zagrożeniem na drodze.
i tu masz 101% rację przez taką babcie w puszcze zginął mój kolega na erłanie którego niedawno kupił jechłm może max 80
niestety na stare lata wzrok pada refleks też nie mowie żeby wcale nie jeździli ale jak nie musza niech jedzie ktos inny
Offline
Moim zdaniem stopniowanie prawka to nie jest wcale głupi pomysł. Wychodząc z waszego założenia to jak ktoś chce szaleć to i tak nie zrobi prawka a uważam, że przesunięcie granicy np. od 600 cm w góre od 24 lat mogło by ograniczyć w jakiś sposób liczbe wypadków. Odnośnie starszych kierowców to powyżej 65 roku życia co pare lat powinno sie zlecac badania psychotechniczne takie jak np przechodza kierowcy busów czy się nadaja czy już nie.
Offline
Zgodzę się, takie stopniowanie nie jest złym pomysłem, ale przechodzenie kolejnego kursu i takie tam jest wyciąganiem z ludzi pieniędzy. Jako motocykl egzaminacyjny jakiegoś mocnego nakeda i byłby OK. Coś w rodzaju krótkiego kursu, obczajenie moto, przypomnienie przepisów, jazda na czymś mocniejszym (kolejny wydatek dla szkół jazdy) i na egzamin. Tyle że tu prawdopodobnie egzaminatorzy nie będą uwalali za nieopanowanie większego moto tylko za głupie błędy.... No trudno, ale prawo nie działa wstecz więc ja niedługo mam nadzieję znam wreszcie ten egzamin i mam spokój.
Offline
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/ar … /816100527
... ;/ bez komentarza
Offline
Nom to prawdziwa tragedia, nie da się opisać tego co może czuć rodzina tej kobiety tak samo jak nie da się opisać głupoty tego kolesia. Jazda po pijaku to szczyt głupoty. [*]
Offline
Szkoda motórzysty, całe szczęście że żyje. I szkoda armatury. Jednak nie sprawdza się to, że głośny wydech powoduje wzrost zauważalności ze strony kierowców. Choć to może wina pewności siebie i poczucia wyższości nad motocyklem pewnie młodego kierowcy Golfa.
Offline
głośny wydech się sprawdza jeżeli ktoś jeździ autem z radiem włączonym tak aby usłyszeć co się dzieje dookoła niego , anie jak mało co muza nie rozwala szyb w samochodzie. Dodam że Wymuszenia pierwszeństwa są bardzo popularne. Często się z tym spotykam.
Offline
Offline
Offline
[*] kolejny raz potwierdza sie to że nie zawsze motocykliści są "sprawcami"
Offline
wracajac do tematu doswiadczenia i pojemnosci motocykla tak jak kiedys juz wspominalem moj kolega ze skutera przerzucil sie na R1 08 kazdy wie co ta maszyna potrafi i nawet doswiadczony motocyklista nie kupi sobie tego moto dlaczego? bo jest nieprzewidywalny ale kazdy jest kowalem swojego losu i ponosi pozniej konsekwencje ja sam nie ujezdzam litra ale znam opinie uzytkownikow doswiadczonych z kilkuletnim stazem wiec to nie sa puste slowa sam kupilem cbr 600 f4i sport mimo ze wczesniej jezdzilem na popierdulkach obawialem sie troche mocy ale daje rade nie boje sie swojej brawury bo jezdze z glowa poznaje moto obawiam sie debili w autach slepych pijanych kretynow to sa nasi wrogowie a jak widze MISTRZOW latajacych na gumie miedzy autami wyprzedzajacych po 5 aut na podwojnej ledwo na styk przemykajacych na czerwonym i popelniajacych tysiac innych bezmyslnych wykroczen to sie tez nie dziwie ze tylu ginie
Ostatnio edytowany przez stunterz (2009-06-14 10:55:21)
Offline
Cóż temat wielokrotnie wałkowany. Rozumu nie można kupić. R1 można, ale po co? Na nasze drogi? Rowerem ciężko się jedzie a co dopiero maszyną w której jeden kamyk przy ponad 200 może kosztować "motórzystę" utratę życia.
Dobrych parę lat temu przy prędkości może 40km/h rowerem wpadłem na kawałek cegły, minimalny ruch kierownicą nie tak jak trzeba, gleba i "szlif" po asfalcie, aż do przeciwległej krawędzi jezdni. Cud że była to niedziela wieczór, bo gdyby coś jechało z przeciwka... Dziękuje Bogu że skończyło się na bliźnie którą mam do dziś.
A tematem wypadków, wstępniak z "Motocykla", każdy pewnie zna te informacje, ale gdy ktoś oskarża bikerów o szaleństwo, taki cytat się przydaje...![]()
Offline
Offline