o k...a ale skasowane auto...
Offline
http://www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pru … mp;id=4115
http://www.zw.com.pl/artykul/382371_W_N … lista.html
Kur...a koleś który sprzedał mi czachę i malował felgę -- osobiście jeszcze był u mnie w sobotę i razem ganialiśmy gixami.
W środę pan powołał go do siebie --SZOK
Zostawił żone i małe dziecko
Offline
[*]
Offline
[*]
Myszon współczuje !!!!Trzymaj SIĘ !!
Pozdro
Offline
Z tego co pisza na innym forym to, koles wyprzedzal na kole sznur samochodow i udezyl w ciezarowke
Offline
Bo tak własnie było ![]()
Offline
nie wyprzedza sie sznurka samochodow na kole i przed zakretem jeszcze !
Offline
Sokol1960 myślisz że to zdanie coś zmieni? Kolega na pewno był rozsądny skoro chwilę tymi gixami latał i swoje lata miał, każdy ma w swoim życiu momenty że chce zaszaleć czy zrobić coś inaczej, ciekawiej, nie zawsze bezpiecznie. To jest normalne, nie ma motocyklisty który nigdy nie złamał by przepisów, zawsze jeździł spokojnie, bez żadnych fajerwerków, taka natura motórzysty. Ważne żeby w tym wszystkim mieć umiar i rozsądek, robić coś "lepiej" ale z głową, kolega po prostu znalazł się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie.
Myszon podziwiam za to że jakoś sobie z tym radzisz...
Offline
Poprostu nie jeżdże teraz wcale
Nawet nie zaglądam do garażu ......... po co
Dobrze , ze mam terz inne zajęcie - rwanie wiśni to mnie jakoś odciąga od moto które i tak sprzedaję
Reasumując panowie obaj macie po trochu racji ... dlaczego ???
ano dlatego , ze w motocyklach jest ukryta jakaś siła która w nas się wyzwala i chcesz poczuc tę moc + adrenalinę , ten dreszczyk emocji czasem zwrócić na siebie uwagę co kończy się niejednokrotnie właśnie śmiercią ![]()
Zdrugiej zaś strony wiemy sami ze swojego doświadczenia a juz na pewno z innych żródeł jak niebezpieczne są motocykle i ilu z nas ginie co roku ... ![]()
Czy jednak każdy z nas o tym pamiętam w chwili kiedy dosiada swoje moto
-- nie wierzę -- ta jedna chwila i................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................. Cię nie maaaaaaaaaa
Offline
dokładnie tak jak mówi myszon, każdy pisze mądre rady by nie jeździsz szybko, tylko rozważnie itp.. itd... a jak wsiądzie na moto to sam zapierdala, ale na forum przepisowy kierowca....
Ostatnio edytowany przez Junior (2009-07-22 13:56:18)
Offline
Taka prawda panowie, jakaś magiczna siła drzemie w moto i wyzwala adrenalinę, ale nawet jadąc skuterkiem 50ccm czy Simsonkiem można zginąć,
jeśli trafi się na jakiegoś "króla szos". Może parę osób to zaboli, za co z góry przepraszam ale jest takie powiedzonko, "No risk, no fun" smutne ale prawdziwe....
Offline
Nie jestem przepisowym kierowca , w polsce nim nie bylem, ale teraz w usa to trzeba przepisowo jezdzic pelno glin zatrzymaja cie ,to rece na broni trzymaja nie ma zartow Jak kolega dawal mi jezdzic swoim scigaczem ,to zawsze tepil mnie bym szybko nie jezdzil jestem mu za to bardzo wdzieczny teraz A do mojego wypadku z 2 lat to nie moja wina byla szczescie ze szybko nie jechalem cud ze zyje po zaliczeniu takiego strzala
Offline
Napisz nam o tym wypadku Sokół 1960
Offline
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 … osoby.html
tu zdjęcia z wypadku
http://www.zw.com.pl/galeria/282386,4,386170.html
zostawili 3.5 letnią dziewczynkę -- to znajomi mojego kumpla z pracy ![]()
Offline
Smutne są te wakacje [*]
Offline
niestety ale jeszcze nie jeden zginie,,,;/ [*]
Ostatnio edytowany przez Junior (2009-07-27 16:34:14)
Offline
http://www.tvn24.pl/-1,1612576,0,1,moto … omosc.html
Zna ktoś gościa?
Ostatnio edytowany przez bugg (2009-07-31 23:44:59)
Offline
To JURI znajomy z Rzeszowa, jeździ SV650S K3. Ma zwichnięte kolano, wsadzili mu nogę w szynę i teraz musi brać zastrzyki przeciw zapalne i zakrzepowe:/ Jechal 50-55 km na godzinę i typ z audi go widział i wyjechał mu jak był 5 m od niego. Typ z audi będzie odpowiadał jako przestępstwo.
PS. Dla mnie to jest chore, jak rozwali się Polski autobus we Francji czy gdziekolwiek i zginie 6-12 osób robi się żałobę narodową, zaostrza się prawo, firmy transportowe są dokładnie sprawdzane i karane wyższymi mandatami. A jak dzień w dzień na drogach ludzie WPIERDALAJĄ się przed koła motocyklistów i powodują wypadki to...ZNIECZULICA! Większość ma to w dupie głęboko bo zobaczy jeden z drugim, że motor ma owiewkę (czytaj. Ścigacz, Dawca, jechał ponad 200.) więc niech się zabijają. Na to mandatów nikt nie zaostrzy bo po co
Ostatnio edytowany przez groneek (2009-08-01 18:52:53)
Offline
DZIS W RUMI NIEDALEKO OD MOJEJ ROBOTY ZGINAL nastepny w tym sezonie motocyklista... http://gdynia.naszemiasto.pl/wydarzenia/1034976.html
Offline
Zginął po zderzeniu z radiowozem
Tragiczny wypadek w Warce. 35-latek jadący motocyklem uderzył w bok nieoznakowanego radiowozu, który na prostym odcinku drogi skręcał w lewo. Zginął na miejscu, osierocił dwoje dzieci.
Za kierownicą auta siedział komendant wareckiej policji nadkom. Mariusz Świątkiewicz. Odwoził policjantkę i dwie osoby cywilne po powiatowym Święcie Policji (24 lipca). Prowadzący i pasażerowie samochodu zostali przy świadkach i prokuratorze kilkukrotnie przebadani na zawartość alkoholu i – jak podaje prokuratura – byli trzeźwi.
Ponieważ w wypadku wziął udział miejscowy komendant, zebrane przez prokuraturę w Grójcu materiały i ślady zostały przekazane Prokuraturze Okręgowej w Radomiu, a ta oddała sprawę do prowadzenia Prokuraturze Radom-Wschód. Niezależnie od śledztwa swoje postępowanie prowadzi wydział spraw wewnętrznych Komendy Wojewódzkiej Policji.
Nadkom. Świątkiewicz po kilku dniach powrócił do pracy. – Sprawa nie jest do końca jasna, to nie było przestępstwo umyślne, dlatego bez decyzji prokuratury nie mam nawet prawa na czas śledztwa zawieszać komendanta w czynnościach służbowych – mówi podinsp. Michał Toporkiewicz, komendant powiatowy policji w Grójcu. – Wokół tego wydarzenia jest więcej plotek niż prawdy. Ocenę sytuacji pozostawmy biegłym specjalistom – apeluje.
Komendant Toporkiewicz po wypadku próbował spotkać się z rodziną zmarłego motocyklisty. – Chciałem zaoferować pomoc organizacyjną. Spotkaliśmy się z chłodnym przyjęciem... Moralnie czujemy się odpowiedzialni za to, że zginął człowiek – tłumaczy. (pc)
Offline
Dzisiaj w Łańcucie, na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Plac Sobieskiego była stłuczka Audi i Kawasaki. Z tego co mówił jeden koleś, motór jechał od strony rynku w stronę zamku, Audi od strony zamku skręcało w lewo i wymusiło pierwszeństwo na motorzyście. Kawasaki na numerach RLA 55RP lub PR, nie zapamiętałem. Motórzyście nic się nie stało, oprócz chyba ubitego kolana, bo chodził o własnych siłach, na dołączonym zdjęciu stoi(gość w czarnej koszulce, w pobliżu ciuszków motorowych). Osobiście go nie znam ale kojarzę motonga. Skutki dla moto widać na zdjęciu, dość poważne uszkodzenia.
http://img193.imageshack.us/img193/7237/dsc00346gie.jpg
Ostatnio edytowany przez bugg (2009-08-20 19:03:18)
Offline
Rejestracja pewnie RLA 55PR bo i ja, saper i kilka innych moto co widziałem mamy podobną, dwie cyfry i PR, w każdym bądź razie moto rejestrowane na początku tego sezonu. Motórzysty nie znam ale miejmy nadzieję że odzyska co nieco kasy na remont...
Offline
kolega jest z forum "stryku" nie wiem co i jak było ale mam nadzieje ze nic sie nie stało motor da sie naprawic albo bedzie szkoda całkowita i sie kupi nowy
Offline
Kurde faktycznie to Łukasz. Jakoś nie skojarzyłem... Myślę że się nie obrazi
Całe szczęście że jemu nic się nie stało, w tym miejscu wielkiej prędkości się nie ma bo i zakręt ciasny i światła itd...
Offline