no gosc ewidentnie wymusil audi bylem tam z kumplem i gadalem ze strykiem on ma rozwalone kolano. ale moto dosyc mocno dostalo,
Offline
Cały przód rozwalony, ale pewnie da się naprawić, koszty jak to w szlifierce będą spore, niech menda z puszki płaci...
Offline
No to dodam jeszcze że dzisiaj przed 15tą nasz forumowy kolega Wejder również miał wypadek http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/ar … /438520406
i zdjecia
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/ga … s=Itemnr=7
Offline
Widziałem wcześniej to pierwsze zdjęcie i nie skojarzyłem ale po tych z drugiego linku da się GPZ Wejdera rozpoznać. Wejder cały??
Offline
Wejder w szpitalu.....rozmawiałem z nim przez telefon...ogólnie połamany nie jest...mocno potłuczony, mieli go szyć... Jutro się do niego wybieram tylko nie wiem czy mi praca pozwoli....
Offline
Wejder Żyje!!!! nic nie złamałem ale poobijany jestem i juz zszyty więć nie ma strat płynów ustrojowych. na razie słaby jestem jak cholera ale jak mi sie polepszy to sie odezwe koledzy. pozdro
Offline
Jak zobaczyłem że ostatni post na forum Przygody na drodze Wejdera też zawołałem "Wejder żyje"
A tu proszę, cytat z postu poobijanego
Dobrze że wszystko jest ok, nie masz się czym martwić, mnie jak po tyg ze szpitala wypuścili na jesieni to ledwo na nogach stałem i w głowie mi się kręciło...
Kolega mocny ma wygodne moto, może Cię w okresie rekonwalescencji powozić ![]()
Offline
dobrze że Wejder jesteś cały szybkiego powrotu do zdrowia Ci życzę ,żebyś kawe mógł porobić bo to jeszcze gdzieś się trzeba będzie powozić ![]()
Offline
Wejder dobrze żeś cały ![]()
Co prawda wypadek miał miejsce już jakiś czas temu ale chyba muszę o tym napisać.
Możecie nie kojarzyć osoby, znać mogli raczej tylko "Wawa i okolice". W wypadku motocyklowym zginął Grisza, założyciel knajpy dla motocyklistów 2oo, "Dwa Koła". Znałem, może nie za dobrze, ale w kółkach bywałem często i z Nim rozmawiałem. Dwa dni przed wypadkiem rozmawialiśmy, podał mi cole... Gdy zostałem poinformowany o tym byłem w szoku... Ciężko opisać w słowach kim był Grisza. Wielki człowiek, legenda Warszawskich motocyklistów. Pub jaki stworzył był niesamowity, świetny klimat, wystrój, ludzie...i Grisza... aż ciężko uwierzyć, że Go z nami nie ma
2oo już nigdy nie będą takie same... Nigdy też nie zapomnę, tostów, coli, grania w bilard, ten klimat, Ci ludzie................ szok szok szok. Zaraz następnego dnia pojechałem do Kół, zapalić świeczkę. Było mnóstwo motocyklistów, ok. 100.
http://www.motogen.pl/aktualnosci/zkraj … rt337.html
Tutaj film z pożegnania. Niestety nie mogłem uczestniczyć. Widziałem tylko ten filmik. Pogrzeb, świetnie zorganizowany. Niesamowita ilość motocykli. Piękne, choć tak tragiczne.
http://www.youtube.com/watch?v=v1qU_jnF … re=related
( i tam po prawej stronie kolejne części )
[*] Spoczywaj w pokoju. "Old Indians Never Die"

Offline
Dzieki koledzy. Wąski już mnie odwiedził a mnie już cholera bierze bo bym posmigał a tu kiszka. Chętnie skorzystam z przejażdzki. Pozdro dla was.
Offline
Wracaj Wejder do zdrowia ![]()
Polatać zawsze zdążysz a swoją droga cieszymy się , ze tylko tak to się skończyło.
Serdeczne pozdrowionka ![]()
Offline
A dziękuje Myszon. grożnie to wygladało ale na tym się świat nie kończy. Może pora na coś większego? ![]()
Offline
Jasne czemu nie ![]()
Zakładam , ze juz ogarnąłeś swoja kawę i brakuje mocy.
Kasę z ubezpieczenia dostaniesz no i zaraz się będzie sezon powoli kończył.
Dozbieraj i coś na przyszły rok pomyśl większego , mocniejszego.
Ciekawe co Ci po głowie chodzi heheh
, ale to juz taka kolej rzeczy bo każdy z nas od czegoś tam zaczynał i oby nigdy nie zakończył ![]()
Offline
Ogarnieta została Kawa juz dawno i sprawdzone co pierwsze chaczy o glebe na winklach. Myslałem o czymś koło 100KM ale raczej z owiewką. Myśle tak do 6 może 7 tyś. Vfr 750 mi chodzi po głowie ale to jeszcze długa kolej rzeczy i 100 zmian decyzji he he . Na pewno to znasz ![]()
Offline
Wejder napisał:
Wejder Żyje!!!! nic nie złamałem ale poobijany jestem i juz zszyty więć nie ma strat płynów ustrojowych. na razie słaby jestem jak cholera ale jak mi sie polepszy to sie odezwe koledzy. pozdro
No Wejder... taka akcje przegapilem hehe
Dobrze, ze nic powazniejszego sie nie stalo.
Za to jestes teraz gwiazda medialna
Taki reportaz w gazecie, no no...
O komentarzach
pod artykulem nie wspomne... chociaz powiem Ci, ze bardzo subtelnie sie tam wypowiedziales ![]()
Ta pani z Yarisa jak rozumiem z bombonierka i kwiatami juz Cie odwiedzila hehe?
Wracaj do zdrowia i opisz w wolnej chwili dokladnie co sie stalo i wszystko po zdarzeniu.
3m sie cieplo ![]()
Offline
snajper-psg1 napisał:
......Kolega mocny ma wygodne moto, może Cię w okresie rekonwalescencji powozić
Nie ma problemu Wejder. Jak cos dawaj znać cię powozimy. Zdrówka
Offline
Dzięki Mocny. Dam znac jak tylko stane lepiej na nogi. byłem dzis na policji i raczej wszystko jest juz po mojemu. Czekam na rzeczoznawce teraz ![]()
Offline
RooLeZ napisał:
Wejder napisał:
Wejder Żyje!!!! nic nie złamałem ale poobijany jestem i juz zszyty więć nie ma strat płynów ustrojowych. na razie słaby jestem jak cholera ale jak mi sie polepszy to sie odezwe koledzy. pozdro
No Wejder... taka akcje przegapilem hehe
Dobrze, ze nic powazniejszego sie nie stalo.
Za to jestes teraz gwiazda medialnaTaki reportaz w gazecie, no no...
O komentarzach
pod artykulem nie wspomne... chociaz powiem Ci, ze bardzo subtelnie sie tam wypowiedziales
Ta pani z Yarisa jak rozumiem z bombonierka i kwiatami juz Cie odwiedzila hehe?![]()
Wracaj do zdrowia i opisz w wolnej chwili dokladnie co sie stalo i wszystko po zdarzeniu.
3m sie cieplo
HEJ,
Ja tez dopiero co zobaczyłam....
oczywiście WEJDER kumuluj siły i wychodź z tego jak najszybciej ![]()
Będzie git, za rok nie będziesz pamiętał!
POZDROWIONKA OD LUDZIÓW Z LUBLINA!!!
Offline
No ja takiego współczucia też się nie spodziewałem
z waszej strony. Wszystko sie goi i wracam do zdrowia więc na razie nie ma powodu do zmartwień. Jeszcze raz dziekuje wszystkim za słowa otuchy
Na czasie opisze dokładnie rodzaj zniszczeń i wrzuce zdjecia.
pozdrawiam
Offline
Wejder ściągnij sobie bajeczkę na dobranoc, naprawdę warto przeczytać. Ja bez paru rozdziałów każdego wieczoru nie mogę zasnąć -)
http://rapidshare.com/files/269512609/D … liczne.rar
http://hotfile.com/dl/10634844/e31e22b/ … e.pdf.html <- link alternatywny
http://hotfile.com/dl/10583992/39df87c/ … e.pdf.html <- link alternatywny
http://rapidshare.com/files/269623385/D … konaly.rar
http://hotfile.com/dl/10898106/2da6520/ … y.rar.html <- link alternatywny
artykuły z motocykla on-line
http://www.motocykl-online.pl/artykuly/ … _1_zakrety
http://www.motocykl-online.pl/artykuly/ … ak_hamowac
http://www.motocykl-online.pl/artykuly/ … _z_bagazem
http://www.motocykl-online.pl/artykuly/ … _w_miescie
Ostatnio edytowany przez adi (2009-08-29 08:41:56)
Offline
przyznaję, że wcześniej zetknęłam się z tą literaturą i jest baardzo fajna ![]()
Offline
Witam ponownie. mam takie pytanie do wszystkich którzy orientują się w sprawie odszkodowań komunikacyjnych. no wiec za 3 dni ma mnie nawiedzić rzeczoznawca i określić stan szkód. I moje pytanie brzmi : jak najlepiej to załatwic zebym najlepiej na tym wyszedł? czy lepiej jest określić szkode całkowita czy nie i jak wyglada sprawa motocykla po tym wszystkim- czy zostaje on nadal u mnie ale jako wyrejestrowany czy zabieraja go czy moze jest jeszcze inaczej. Prosze wszystkich o pomoc jesli macie jakieś wazne informacje. Pozdrawiam i dzieki Adi za lekture ![]()
Offline
Wejder nawet przy szkodzie całkowitej motocykl zostaje zarejestrowany na Ciebie i u Ciebie... rzeczoznawca ocenia stosunek kosztów naprawy (wg przyjętych przez nich stawek) do wartości motocykla przed wypadkiem...Oczywiście Ty możesz mieć własny warsztat...możesz mieć przyczepę części potrzebnych do naprawy, jednym słowem możesz motocykl poremontować na własna rękę przy minimalnych kosztach... Ubezpieczyciela to nic nie obchodzi, aczkolwiek to Ty będziesz później jeździł (albo i nie) i to do Ciebie należy decyzja czy chcesz składać padakę czy nie. Ubezpieczyciel ma ręce czyste bo wraz z wypłatą odszkodowania, zrekompensował straty materialne do wartości przed wypadkiem. Co zrobisz z wrakiem leży już tylko w Twojej gestii...
Offline
Wejder proponuję przede wszystkim leżeć i rehabilitować się przez tyle ile możesz.
Ja po wypadku samochodem chodzilam na rehabilit. przez rok z przerwami pomiędzy i dostałam 8 tyś. a tak naprawde nie wiele mi było, więc jak już cierpisz to kombinuj... warto.
z motocyklem to nie wiem jak jest,
Offline